Moda na drewniane zabawki trwa w najlepsze, co w zasadzie jest zrozumiałe, bo w prostocie tkwi ich siła dająca maluchom możliwość kreatywnej zabawy. Taką, jaka funduje chłopcom w różnym wieku, linia drewnianych samochodów MO-TO: Vintage Toy Cars, firmy Candylab.

Dwóch przyjaciół z dzieciństwa: Vlad i Florin, widząc falę plastikowych zabawek, które szybko się psują, tracą baterie i lądują w kącie, sięgnęło do przyszłości i stworzyło stylową kolekcję. To czysta klasyka amerykańskich dróg z lat 50 – 60 tych, które powróciły do współczesnych czasów w formie ręcznie rzeźbionych modeli z drewna bukowego, pomalowanych bezpieczną dla dzieci farbą na bazie wody.

Podobny kształt, gumowe opony, felgi ze sztucznego tworzywa i biały dach to charakterystyczne elementy linii MO-TO, prezentującej pojazdy o zbliżonym do siebie i minimalistycznym wyglądzie.  Mamy klasyczny radiowóz żywcem przeniesiony z serialu Columbo, sportowego Doc Rydera o żółto czarnej barwie z wlotem powietrza na masce, Rare Bird o metalicznym – ciemnym lakierze, pomarańczowego GT-10, czarnego Carbon 77 oraz auto Plum 50 w śliwkowym odcieniu (dostępne z początkiem 2014 roku). Samochody nie posiadają żadnych luźnych (i potencjalnie łatwych do zgubienia) elementów, za to są niezniszczalne i perfekcyjnie wykonane, o czym zapewniają pomysłodawcy: „Jesteśmy w 100% pewni, co do konstrukcji i jej wytrzymałości”.

Zabawie nie będzie końca, bo cała seria daje dzieciom okazję do tworzenia własnych scenariuszy pościgów policyjnych, sportowych wyścigów i innych sytuacji z udziałem dwuśladów, a gdy nasi milusińscy podrosną mogą z sentymentem stworzyć estetyczną wystawę na półce.

Ceny zaczynają się od 30 dolarów.