Podczas tegorocznego Geneva Motorshow firma Aston Martin Lagonda Limited zaprezentowała nowy model koncepcyjny auta w typie GT. To Aston Martin DBX Concept, samochód, który zdaniem doktora Andy’ego Palmera, nowego prezesa marki jest „wyzwaniem rzuconym luksusowym autom w tej klasie”.

Wyzwanie to polega przede wszystkim na innym podejściu do innowacyjności. Koncepcja nowego modelu opiera się na przemyśleniach, jakie inżynierowie i projektanci tej brytyjskiej marki mieli, kiedy zastanawiali się jak ma wyglądać i zachowywać się luksusowe auto turystyczne. Planując nowy model postanowili pójść dwa kroki naprzód, realizując swoje koncepcje i testując technologie, które zapewne już za kilka lat znajdą się w powszechnym użyciu.

DBX to auto w pełni elektryczne, nawiązuje więc do ekologicznej mody na samochody przyszłości, które nie będą emitowały do atmosfery spalin. W przypadku tak dużego, przyjaznego rodzinie samochodu, który ma dodatkowo sportowe zacięcie, takie rozwiązania to wciąż jeszcze rzadkość. Producenci aut GT lubią potężne silniki o ogromnej mocy, więc ich wizja ekologii sięga zazwyczaj co najwyżej do zastosowania w niektórych modelach silników hybrydowych.

Również wygląd samochodu ma być – zdaniem Palmera – odpowiedzią na pytanie, które zadał projektantom. Brzmiało ono: „Jak mają wyglądać w przyszłości samochody typu GT?”. Trzeba przyznać, że designerzy sporo się nad tym nagłowili, ponieważ DBX wygląda dość nietypowo. Przede wszystkim jest masywny i sprawia wrażenie auta bardzo ciężkiego. Być może chodzi tu właśnie o nawiązanie do tak lubianego przez miłośników tego rodzaju samochodów poczucia mocy. Pierwszym co rzuca się w oczy jest wydłużony przód, zwieńczony masywnym grillem. Spore wrażenie robi również ogromna przednia szyba, dająca kierowcy bardzo dużą panoramę. Zaskoczeniem jest również fakt, że DBX ma być autem dwudrzwiowym, mimo że wyposażony jest w cztery miejsca. Otwarcie masywnych drzwi umożliwia wprawdzie wejście na tylną kanapę, ale wciąż nie jest to tak wygodne, jak byłoby w przypadku wyposażenia samochodu w czterodrzwiowy układ.

Jako że na razie jest to tylko model koncepcyjny, na wszelkie szczegóły techniczne przyjdzie nam jeszcze trochę zaczekać. Jednak biorąc pod uwagę sensację, jaką DBX wzbudził wśród widzów odwiedzających Geneva Motorshow, należy się spodziewać, że jednak prace nad nim będą kontynuowane.