Kiedyś nazywano ją “bransoletką niewolników”, ponieważ, zgodnie z plotką, została zaprojektowana na wzór średniowiecznych pasów cnoty, w które rycerze zakłuwali małżonki przed wyruszeniem na wojnę.

Cartier Love, bransoletka wymyślona w 1969 roku powinna być, zgodnie z zamysłem chyba zbyt romantycznego Aldo Cipullo, wręczana “jedynej prawdziwej miłości”, następnie zamykana na przegubie jej ręki za pomocą specjalnej śruby i dołączonego mini-śrubokrętu. Ma symbolizować wieczne uczucie i jego niesłabnącą potęgę, zwłaszcza, że jej cena zaczyna się od 4500 funtów, a kończy na niemal 40 tysiącach, kiedy zostanie wygrawerowana i wyłożona diamentami.

Wydaje się jednak, że współczesne gwiazdy i celebrytki niewiele robią sobie z idei, jaka przyświecała kreatorom biżuterii. Choć zaraz po zaprezentowaniu Cartier Love, marka zastrzegła, że nie wolno kupować ich dla siebie, pomysł szybko zarzucono. Ironicznie, już na początku sam Cartier podarował jedną z pierwszych 25 wyprodukowanych sztuk jednej z najświetniejszych par Hollywood- Elisabeth Taylor i Richardowi Burtonowi, którzy rozwiedli się 6 lat później. Tom Cruise wręczył Cartier Love swojej małżonce, Katie Homes po urodzeniu córki. Jak wiadomo, ich “wieczna miłość” trwała tylko kilka lat, a rozkręcenie bransoletki – 245 funtów.

Cartier Love można zobaczyć na przegubach Eltona Johna, Jennifer Aniston, Angeliny Jolie czy Lindsay Lohan. 10 lat po debiucie, Cartier wypuścił pierwszą wersję z diamentami, a następnie spinki do mankietow, kolczyki i pierścionki. Wszystkie z Love w nazwie.

Dziś Cartier oferuje 16 rodzajów bransoletek w żółtym, różowym i białym złocie, ozdobione grawurą, szafirami, ametystami i innymi kamieniami szlachetnymi.