Świat jachtów morskich był od dawna inspiracją dla firm z branży motoryzacyjnej. Drewniane elementy kokpitu, ozdobne listwy czy opływowe kształty niektórych samochodów, to niewątpliwy wpływ morskiego designu na współczesne auta. Niektórym firmom jednak to nie wystarcza, czego dowodem może być nowy projekt francuskiej firmy Bugatti, realizowany we współpracy ze stocznią Palmer Johnson z Monako.

Firma Bugatti miała już przed laty w swojej ofercie luksusowe jachty, jednak były to nieco inne czasy i przede wszystkim zupełnie inne łodzie. Nowy koncept jachtu, którego kształt i wystrój (zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz) jest inspirowany przede wszystkim nowoczesnym Veyronem, przebojowym superautem Bugatti, które przebojem wdarło się na szczyty światowych rankingów popularności tego rodzaju samochodów. Inne modele, których śladów można się dopatrzyć w sylwetce i wyposażeniu jachtu, to Type 57 C Atlante i Type 41 Royale. O jachcie mówi się już od ubiegłego roku, jednak dopiero teraz możemy poznać wszystkie szczegóły dotyczące tego projektu.

Wiadomo już że na początek powstaną trzy modele, tworzące wspólnie linię Niniette. Dokładnie tak na swoją córkę Lidę wołał Ettore Bugatti, legendarny założyciel koncernu. Jachty, które trafiły już do katalogowych zapowiedzi, to Niniette PJ42, PJ64 i PJ88. Pierwszy z nich długość 16, drugi 19, a trzeci aż 27 metrów. Przewiduje się, że za podstawową wersję najmniejszego z jachtów trzeba będzie zapłacić ok. 2 mln euro. Średni ma kosztować mniej więcej 3,25 mln, zaś orientacyjna cena największego  nie została jeszcze podana. Model ten okryty jest największą tajemnicą, ponieważ nie opublikowano również szczegółów dotyczących jego wnętrza.

Projektanci uważają, że standardem będzie model średni, czyli Niniette PJ64, ponieważ zapewnia on wygodną podróż dla 8 pasażerów mieszkających w czterech kabinach. W tej wersji jest już do dyspozycji przestronny salon na dolnym pokładzie, którego brakuje nieco w PJ42.

Podczas tworzenia koncepcji Niniette projektanci pamiętali najwyraźniej o tym jak kiedyś budowane były jachty. Nie oszczędzano więc elementów drewnianych, choć cała konstrukcja jest na wskroś nowoczesna i sporo w niej elementów z lekkiego tytanu i włókna węglowego.