Jeśli macie już dość „White Christmas”, „All I Want for Christmas is You” a „Last Christmas” powoduje gęsią skórkę i nieprzepartą ochotę rzucenia czymś ciężkim, wydaje się że mamy na to rozwiązanie. Christopher Lee, słynny Drakula, Saruman i książę Dooku, znany przede wszystkim z ról tych „złych”, w przerwach między kolejnymi filmami, zajmuje się śpiewaniem.

I aby nie burzyć demonicznego wizerunku, jego ulubionymi stylami są metal symfoniczny i heavy metal. Po latach spędzonych na śpiewaniu we włoskiej grupie „Rhapsody”, Christopher, który obchodził w tym roku swoje 91 urodziny, założył, w 2010 roku własną kapelę nazwaną Charlemagne. I właśnie najnowsze single grupy przeznaczone są do słuchania przy choince; na pierwszym zatytułowanym „A Heavy Metal Christmas” , siwowłosy wokalista proponuje własną wersję „The Little Drummer Boy” i „Silent Night”. Drugi to „A Heavy Metal Christmas Too” z osobliwym coverem „My Way” i „Jingle Hell”- trashową wersją klasycznego „Jingle Bells”.

Wesołych Świąt!