Pamiętacie znakomity „Truman Show”, hollywoodzki hit z 1998 roku, w którym Jim Carrey nieświadomie grał historię o własnym życiu, w rzeczywistości skrupulatnie napisaną przez scenarzystę i oglądaną przez miliony w telewizji, niczym telenowelę?

To miasto w Chinach, którego wybudowanie kosztowało 500 milionów funtów, znajduje się 25 kilometrów od Szanhgaju i nosi oficjalną nazwę Thames Town. Jednak pomimo tego, że zostało ukończone w 2006 roku a jego budynki doskonale imitują kamienice z czasów elżbietańskich, brukowane ulice i angielskie puby, zwiedzający nie mogą oprzeć się pokusie nazywania go Seahaven (nazwa miasta w którym mieszkał bohater Truman Show właśnie).

Wjeżdżając rzeczywiście można ulec złudzeniu że trafiło się do małego, brytyjskiego miasteczka. Po bliższym przyjrzeniu jednak okazuje się, że sklepy z szyldami „Mike’s Records” czy „Fish Bar” są… puste. Domy udające XVII czy XVIII wieczną architekturę nie mają mieszkańców, kościół w stylu gotyckim wiernych a pomnik Jamesa Bonda z pistoletem, przyciąga niewielu zwiedzających.

Thames Town miał stanowić część szanghajskiego projektu miasteczek- sypialni  nazwanego „One City, Nine Towns”.

Trudno jednak mówić o sukcesie, skoro pozostaje puste i jest atrakcją jedynie dla nowożeńców z klasy średniej, którzy przyjeżdżają tu robić zdjęcia.

zdjęcia: Jonathan Browning/ Bancroft Ind