Wielkimi krokami zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, a wraz z nimi pora, kiedy trzeba podjąć jedną z najtrudniejszych w tym okresie decyzji. Mowa oczywiście o wyborze idealnej choinki, która przepięknie przystrojona, zazwyczaj stanowi główną ozdobę domu.

Jednak co powiecie na to, aby zamiast tradycyjnego drzewka w tym roku zdecydować się na jego minimalistyczną wersję, jak chociażby choinka od Pana Culkina (nie mylić z aktorem z filmu „Kevin sam w domu”)? To niezwykłe drzewko, mające około półtora metra wysokości, zostało w całości wykonane z gałęzi pochodzących z samych szczytów australijskich Gór Błękitnych, czyli pasma górskiego znajdującego się około 100 kilometrów od Sydney. Pierwsze choinki stworzone przez Jamesa Culkina powstały jako element wystawy w Blue Mountains Cultural Centre, jednak duże zainteresowanie nimi sprawiło, iż trafiły one do sprzedaży, a z każdej choinki 20 dolarów australijskich (całkowity koszt to 140 dolarów) jest przekazywane na rzecz Mount Victoria NSW Rural Fire Service, czyli brygady strażaków i ochotników, którzy nie tylko próbują walczyć i zapobiegać licznym pożarom buszu na terenie Gór Błękitnych, ale również pomagają ich ofiarom.

Niestety, według informacji na stronie pana Culkina, choinki można było zamawiać jedynie do 6 grudnia, a Ci szczęśliwcy, którym udało się zdążyć z zamówieniem, będą mogli się nimi cieszyć już od 14 grudnia. Na pocieszenie możemy jednak dodać, że możliwe jest zamówienie oryginalnych reniferów, również wykonanych z drzewa pochodzącego ze szczytów Gór Błękitnych oraz stali, które z pewnością będą stanowić oryginalną ozdobę, zwłaszcza że ręczne wykonanie sprawia, iż nie ma dwóch identycznych egzemplarzy, a ich koszt to jedyne 40 dolarów australijskich, włączając w to przesyłkę.