Cmentarz Pok Fu Lam w Hongkongu jest obiektem prywatnym i całkowicie różnym od nekropolii, które znamy. Tu chrześcijanie są grzebani w amfiteatrze, na dodatek po chińsku, czyli zgodnie z zasadami nurtu feng shui.

Pok Fu Lam Cementery, zwany też Chińskim Cmentarzem Chrześcijańskim, leży po dwóch stronach drogi publicznej Victoria Street. W jednej części znajdują się kolumbaria naścienne i groby, a w drugiej – tylko groby. Wydawać by się mogło, że to zwyczajna nekropolia, gdyby nie fakt, że obiekt zlokalizowano na stoku stromej góry, a kolejne groby ułożone są na sąsiadujących ze sobą tarasach, co razem daje wrażenie starożytnego centrum kulturalnego. Wydawać by się mogło, że tak malowniczej scenerii wiecznego spoczynku nie da się nijak udoskonalić, ale… I na to znalazł się sposób – ukryty pod nazwą feng shui. Chińczycy wierzą, że jeśli zmarłych ułoży się zgodnie z zasadami tej sztuki, przysłuży się nie tyle wygodzie szczątków tych, których dusze trafiły do lepszego ze światów, co pomyślności potomków ludzi, którzy zakończyli już ziemskie pielgrzymowanie. Pogląd ten wywodzi się z wiary, że po zmarłych pozostaje energia, która powinna być właściwie ukierunkowana i spożytkowana.

W tej oryginalnej nekropolii spoczywa na wieki ponad 20 tys. osób. Są to chrześcijanie różnych wyznań, bo cmentarz jest miejscem pochówku dla wyznawców nurtu religijnego, którego początkiem było narodzenie Dziecięcia w Betlejem. Jeśli przyjrzeć się kamiennym nagrobkom, zauważy się tam anioły sąsiadujące z chińskim mitycznym zwierzęciem Quilin; jest tam też skierowany w stronę oceanu prosty krzyż i cyprysy symbolizujące w tradycji chińskiej duchy zmarłych oraz pożegnanie z tymi, których już wśród żywych nie ma.

Cmentarz powstał prawdopodobnie na przełomie XIX i XX wieku – bo znaleźć można na nim nagrobki jeszcze z 1886 roku, ale za oficjalną datę otwarcia tego miejsca uznawana jest 2 dekada XX wieku. Ci, którzy chcieliby tam właśnie spocząć po śmierci, o ile są członkami wspólnoty kościołów w Hongkongu, muszą przygotować się na wydatek ok. 6 tys. złotych za miejsce w kolumbarium lub ok. 12 tys. zł, jeśli do wspólnoty nie należą (a ich bliscy muszą dostarczyć dokumenty poświadczające, że byli to dobrzy chrześcijanie).

via amusingplanet.com