Trzeba dysponować niebywałą wyobraźnią, aby widelec z wykrzywionymi zębami przekształcić w romantycznego trubadura, a szczotkę do WC w lwa do złudzenia przypominającego jednego z bohaterów bajki o przygodach grupy sympatycznych zwierzaków na Madagaskarze. Specjalistą od takich właśnie sztuczek jest Gilbert Legrand – artysta, a jednocześnie czarodziej dający drugie życie drobnym przedmiotom codziennego użytku.

Gilbert Legrand widzi świat inaczej niż większość z nas. Dzięki posiadaniu nieograniczonej fantazji przekształca przedmioty zwyczajne, często nikomu już niepotrzebne, w zabawne, zaskakujące twory. Kiedy osoba patrząca na spryskiwacz do roślin zobaczy jedynie plastikowy pojemnik z rączką i pompką, Gilbert Legrand ujrzy sympatycznego szczurka. Zardzewiały zawias może stać się tajemniczym ekshibicjonistą, w niepotrzebny scyzoryk – śpiewaczką operową.

Do przeprowadzenia tak fascynującej transformacji nie trzeba wiele – ot, kilka pociągnięć pędzlem w celu domalowania oczu, fragmentów garderoby czy innych elementów. W ten sposób martwe, nieprzydatne przedmioty zyskują drugie życie i nową osobowość, bawiąc tych, którzy mają okazję podziwiać fotografie dzieł na stronach wielu wydawnictw, dla których Legrand pracował jako ilustrator. W ciągu ostatnich 4 lat na rynku pojawiły się 2 albumy będące zbiorami prac autorstwa Legranda. Zdjęcia są też dostępne na stronie internetowej z portfolio artysty. Prace nietrwałe, wykonane np. na plaży nadmorskiej tuż przy strefie zalewanej przez fale, można podziwiać tylko w postaci utrwalonej na fotografii, bo Legrand – pomimo ulotności tych dzieł – zachował je dla potomnych. Oryginały prac trwałych można oglądać na wystawach.

Legrand zaprasza też chętnych do udziału w warsztatach tworzenia rzeczy niezwykłych z przedmiotów całkiem pospolitych. Organizuje je w swoim atelier w Tuluzie, gdzie mieszka i pracuje od ponad 20 lat.

www.gilbert-legrand.com/index.html