Jegomość wysiadający z najnowszego Lamborghini w ekskluzywnej dzielnicy Londynu Knightsbridge, z zegarkiem na ręku firmy Patek Philippe i butach od Salvatore Ferragamo nie założy ubrania od podrzędnego projektanta.  Za to będzie, O DZIWO, cierpliwie czekał pół roku, by otrzymać koszulę szytą na miarę, z inkrustowanymi diamentami pochodzącymi z Indii i Antwerpii.

Sajid Sumra, właściciel firmy Knightsbridge Shirts wprowadził na rynek nowy symbol luksusu w postaci koszul męskich posiadających diamentowe guziki. Produkt pakowany jest w mahoniowe pudełko z certyfikatem potwierdzającym autentyczność klejnotów.

Koszule dostępne są w kolorach białym, jasno niebieskim, różowym i kremowym. Szyte są z najlepszych materiałów – bawełny pierwotnie stworzonej specjalnie dla saudyjskiej rodziny królewskiej, będącej najcenniejszą tkaniną na świecie lub z włoskiej bawełny, tej samej którą używają Louis Vuitton czy Loro Piana. Ponieważ wymagająca klientela ma wymagające potrzeby, dlatego można zamówić spersonalizowany egzemplarz, z dużym kołnierzem lub typu slim-fit, ze złotym monogramem czy wybranymi kamieniami szlachetnymi. Podczas prania wystarczy zdjąć cenne „błyskotki”, a następnie umieścić je na swoim miejscu. Jak widać praktyczność nawet u bogaczy ma znaczenie!

Ekskluzywne koszule kosztujące od 40.000 do 240.000 dolarów upodobała sobie elita panów – to rosyjscy oligarchowie, potentaci naftowi z Afryki i arabscy szejkowie mający jeden cel- „być absolutnie najlepszym i posiadać coś, czego nikt inny nie ma”. Dla nich Burberry czy Hermès, jest tym, czym dla większości sieciówki. Niebawem w ofercie firmy Knightsbridge Shirts mają pojawić się propozycje dla kobiet z rubinami, szmaragdami, szafirami i tanzanitami.

Zazdrościcie bogaczom? My nie! Przynajmniej u nas zgubiony guzik od koszuli nie wywołuje na ciele zimnych potów, paniki w oczach i nie przyprawia o palpitację serca.