Ponieważ święta i czas obdarowywania się prezentami są coraz bliżej, postanowiliśmy podsunąć najciekawsze propozycje na niebanalny podarek. Na dobry początek coś dla najmniejszych i najbardziej kochanych, czyli…

NAJBARDZIEJ ORYGINALNE PRZYTULANKI

Nasz numer jeden to doskonały w swej prostocie Sorgenfresser Worry Eater, czyli Pożeracz Dziecięcych Smutków, który cyklicznie zmienia swój wygląd i imię. Pojawił się już wcześniej jako Frulla, Betti, Bill, Flamm i inni. W każdym kolejnym wcieleniu zabawki jej skuteczność przy pochłanianiu tego, co dziecko dręczy lub martwi, jest tak samo wysoka. Dziecięce smutki i smuteczki, dla nas błahe, dla małego człowieka mogą oznaczać prawie katastrofę. Podarowanie Pożeracza lub maskotki o podobnej funkcji może sprawić, że w świecie milusińskiego znów zaświeci słońce – możliwe, że tak gorące i oślepiające, jak to, które codziennie widują zwierzęta na afrykańskiej sawannie. Z nimi każde dziecko – gdyby tylko miało okazję – najprawdopodobniej bardzo chciałoby się zaprzyjaźnić.

Z racji tego, że safari, nawet to bezkrwawe, nie jest rozrywką dostępną dla każdego, pomysł, aby ofiarować dziecku trofeum w postaci wykonanej z wysokiej jakości filcu głów zwierzaków „upolowanych” gdzieś na jednej z sawann, to nasz numer dwa wśród inspirujących podarunków na święta. Pluszowe pogłowia w niebanalny sposób zdobią, a nawet da się do nich przytulić (i czasem na niektórych coś zawiesić).

Dla nieco starszych polecamy podarek, na widok którego w pierwszym odruchu chce się brać nogi za pas. A potem najchętniej nie rozstawałoby się z nim. Oto nasz numer trzy: śpiwór imitujący niedźwiedzia. Miękki i ciepły jak gigantyczna przytulanka – wejście w skórę tego akurat misia na pewno jest bardzo przyjemne. Podobnie, jak skosztowanie luksusu bycia pisklęciem i spania w ogromnym ptasim gnieździe.

To nasz pomysł numer cztery na podarowanie niebanalnej przytulanki – na tyle dużej, że w przeciętnym mieszkaniu trudno byłoby znaleźć dla niej miejsce. Wielbicielom podarunków o znacznie mniejszych gabarytach i jak najbardziej do przytulania, podsuwamy propozycję dzierganych zabawek marki Kahiniwalla: każdy z tych sympatycznych stworków może zostać przyjacielem na długie lata. A przy okazji przysłużyć się wielkiej misji zapewniania pracy w ubogim Bangladeszu – na tym właśnie polega niebanalność naszego numeru pięć.