Palenie szkodzi. To wydaje się banalne, ale wiele osób nie przywiązuje do tego wagi.

To może inaczej – palenie przeszkadza niepalącym.

Po to, by pokazać, że należy walczyć z nałogiem, sieć szwedzkich aptek, Apotek Hjartat zdecydowała się na publiczną konfrontację z palaczami.
W ulicznej reklamie umieszczono czujnik dymu, który aktywuje się, kiedy osobnik z papierosem przechodzi obok. Wtedy postać na banerze zaczyna kasłać, przez co palacz (powinien) poczuć się choćby trochę zmieszany. Jak mówi rzecznik Åkestam Holst, czyli reklamowej odpowiedzialnej za kampanię,  “palenie to ogromny problem dla tych co to robią i, nawet jeśli nie jest nim teraz, to stanie się w przyszłości. Od niedawna mamy w Szwecji opakowania papaierosów z ostrzeżeniami o niebezpieczeństwach nałogu, ale warto często o nich przypominać na każdym kroku”.
Pomysł narodził się z chęci pomocy osobom, które zdecydowały się w ramach postanowień noworocznych’ rzucić palenie, ale ich siła woli okazała się za slaba…