List motywacyjny o przyjęcie do wiezienia? Chociaż brzmi to jak jakiś żart, to takie rzeczy dzieją się w Norwegii, gdzie skazańcy starają się o miejsce w ekologicznym i pięknie położonym zakładzie karnym na wyspie Bastoy.

Warunki do życia na wyspie są do pozazdroszczenia. Z Bastroy, oddalonego o 75 kilometrów od Oslo, rozpościera się piękny widok na słynne norweskie fiordy, a sama wyspa jest spokojna i zalesiona. Więzienie zajmuje powierzchnię 20 hektarów, na których mieszka ponad setka skazanych, którym towarzyszy kilkadziesiąt strażników i osób z obsługi.

Odbywają oni różne kary, także za morderstwa i gwałty, chociaż trzeba pamiętać, że najdłuższy wyrok w Norwegii to 21 lat. Żeby się tu dostać należy dostarczyć specjalną prośbę do dyrektora placówki, w której wyjaśniona jest motywacja więźnia do odbywania kary właśnie w tym miejscu oraz dołączyć opinię z poprzedniego zakładu karnego. Przenieść mogą się tu tylko skazańcy, którym pozostało mniej niż 5 lat kary, bez względu na to, za jaki wyrok trafili zostali skazani.

Jest o co się starać – skazani mieszkają po kilka osób w ładnych domkach, nie ma w nich żadnych krat czy drutów kolczastych. Do dyspozycji są boiska, alejki spacerowe i rowerowe, sauny, biblioteka, jest możliwość łowienia ryb, a także dostęp do telewizji i Internetu.

Żeby nie było jednak tak pięknie, więźniowie muszą sami o siebie zadbać, by Bastoy było samowystarczalne. Każdy z nich ma jakąś rolę i pracę, za którą dostaje wynagrodzenie. Za nie może zrobić zakupy, bo więzienie zapewnia tylko obiad. Razem ze skazanymi żyją także liczne zwierzęta, którymi się opiekują i które dają im pożywienie. Ośrodek jest wyposażony w panele słoneczne, jedzenie jest wolne od chemicznych substancji, ogrzewanie jest na drewno, panuje także pełny recykling produktów – dlatego Bastoy określane jest mianem najbardziej ekologicznego więzienia na świecie.

Najbardziej jednak nurtującą kwestią jest to, co motywowało norweskie władze do stworzenia takiego miejsca. Według dyrektora zakładu pobyt tu nauczy więźniów odpowiedzialności, samodzielności i zmotywuje ich do zmian w swoim życiu. Mimo że trudno nie przyznać racji, to z drugiej strony ciężko też sobie wyobrazić, by takich więzień powstało więcej. Fakty jednak przemawiają o słuszności powstania tego ośrodka – odsetek recydywistów z Bastoy to ledwie 16%, co jest najniższym wynikiem w Europie.