Intymność w przestrzeni publicznej jest luksusem. Zapewnienie tego luksusu tam, gdzie przebywa wiele osób naraz, wydaje się być karkołomnym zadaniem. A jednak znalazło się rozwiązanie: proste, skuteczne i szalenie efektowne.

To Windowseat Longue – krzesło, w którym podłokietniki „urosły” na tyle, że utworzyły zamknięte obramowanie nad osobą siedzącą. Tym samym osoba, która będzie korzystać z tego niezwykłego fotela, znajdzie się w osobistym azylu zapewniającym tak bardzo pożądany luksus intymności. Zasiadanie w odgrodzonej przestrzeni Windowseat Longue wiąże się nie tylko z przyjemnością objęcia w indywidualne chwilowe posiadanie kawałka przestrzeni, ale także z odcięciem się od zgiełku i ciekawskich spojrzeń – szczególnie tych irytujących, rzucanych przez sąsiada z publicznej ławki do czytanej gazety czy na monitor komputera. W Windowseat Longue można pobyć sam na sam ze sobą i swoimi myślami w miejskim czy biurowym zgiełku: sąsiadowi raczej trudno będzie narzucać rozmowę poprzez dość szeroki pas obramowania fotela, ale sprytnie pomyślane przestrzenie boczne nie wykluczają jednak możliwości prowadzenia pogawędki czy włączenia się w życie toczące się poza obramowaniem.

Krzesło zapewniające luksus intymności wykonano z twardej pianki osadzonej na metalowej ramie. Pokryte jest wełnianą tapicerką. To produkt pracowni designerskiej Mike&Maaike, europejsko-amerykańskiego duetu designerów: Maaike Evers jest Dunką, Mike Simonian pochodzi z Kalifornii. Windowseat Longue zaprojektowali z myślą o wykorzystaniu na lotniskach, w poczekalniach, na dworcach, w biurach. Przynajmniej część osób korzystających z tych miejsc oddałaby fortunę za odrobinę intymności w miejscu rojnym jak mrowisko.

Mebel jest częścią serii Windowseat, która obejmuje także krzesło tradycyjne i podnóżek w postaci samodzielnego taboretu. Wchodzi w skład Haworth Collection. Dostępny jest na zamówienie.

www.mikeandmaaike.com