Jeśli połączysz elegancję Aston Martina z osiągami aut wyścigowych ze stajni Red Bulla prawdopodobnie otrzymasz coś absolutnie niezwykłego. Będzie to już nawet nie super lecz hyperauto, o dźwięcznej, acz trudnej do zapamiętania nazwie AM-RB 001 i łatwiejszej do zapamiętania cenie 2 500 000 funtów.

Bardzo nowatorski projekt samochodu, jeden z najbardziej futurustycznych jakie ostatnio widzieliśmy to efekt pracy trzech osób: szefa technicznego aut wyścigowych Red Bulla, Adrian’a Newey’a, vice prezesa i dyrektora d.s kreatywności Astona Martina Marka Reichman’a oraz szefa operacji specjalnych w AM, David Kinga. Wszyscy oni troszczyli się, by nowy Aston mógł jeździć po zwykłych drogach, a jednocześnie by włókno węglowe, z którego został zbudowany zapewniało odpowiedni docisk aerodynamiczny.  Auto ma ważyć 900 kg, posiadać zapierającą dech w piersiach ilość 900 koni mechanicznych w silniku V12 (co oznacza doskonały stosunek 1:1 między wagą a mocą), a także system odzyskiwania energii kinetycznej, w F1 zwany KERS. Żadnych bocznych lusterek, które zniszczyłbyby idealną smukłość auta; kierowca, aby zobaczyć co dzieje się za nim będzie dysponował kamerami skierowanymi na tył pojazdu.

AM-RB 001 ma stać się najszybszym autem poruszającym się po drogach świata, mamy nadzieję, że również Polski, ponieważ zaplanowano produkcję (aż) 150 sztuk, z tego 25 przeznaczonych wyłącznie na tory wyścigowe. Zainteresowani AM-RB 001 będą proszeni o złożenie depozytu w wysokości 500 000 funtow, a auto zostanie im dostarczone dopiero w 2018 roku.