Największą zmorą wszystkich osób pracujących przy komputerze są niewątpliwie problemy ze stawami oraz mięśnie, które aż się proszą o rozciąganie. Co prawda nowoczesne meble biurowe dbają często o to, żeby nasza postawa podczas pracy była odpowiednia, jednak i tak nie zmienia to faktu, że po kilku godzinach spędzonych w pozycji siedzącej, z rękami na klawiaturze, ciało po prostu potrzebuje ruchu.

O ile w przypadku nóg sprawa wydaje się prostsza – wystarczy wstać, wyprostować się i pochodzić chwilę, choćby udając się po coś do picia, to jednak mięśnie ramion nie dają się tak łatwo rozruszać. Nic dziwnego, że  na rynku pojawiają się urządzenia, które mają w czynny sposób stymulować mięśnie osób pracujących przy biurku.

OfficeGym to właśnie jedno z nich. Jak sama nazwa wskazuje ma służyć do gimnastykowania się w biurze. Czym więc różni się od innych? Przede wszystkim bardzo atrakcyjnym wyglądem. Designerzy odpowiedzialni za wizualną stronę projektu sprawili się na medal i stworzyli bardzo nowocześnie i funkcjonalnie wyglądający sprzęt, który instaluje się na oparciu zwykłego fotela biurowego. OfficeGym przypina się do fotela pasami (pasuje do każdego wzoru i rozmiaru) a na wysokości ramion znajdą się dwa uchwyty, które służą do ćwiczeń. Znajdują się w nich elastyczne linki podobne do tych w ekspanderach. Główne ćwiczenie polega na wyciąganiu linek za pomocą uchwytów. Wykonując to ćwiczenie w pozycji siedzącej wzmacniamy większość głównych mięśni górnej połowy ciała, a więc klatkę piersiową, ramiona, biceps, triceps oraz znajdujące się na plecach mięśnie: czworoboczny, kapturowy i obły.

OfficeGym stworzono je pod wnikliwym nadzorem Niemieckiego Towarzystwa Osteopatii.

Kosztuje 149 euro.