- Dobra, towary i prezenty luksusowe – SPEND IT - http://spendit.pl -

Kering znaczy dom

Są firmy które nie lubią zbyt długo tkwić przy jednej nazwie. Jedną z nich jest PPR, które, od wejścia na giełdę w 1988 roku, nazywało się już Pinault SA, następnie Pinault-Printemps, Pinault-Redoute by w końcu stać się PPR.

W ubiegłym miesiącu świat obiegła wiadomość, że grupa PPR (właściciel takich marek jak Gucci, Bottega Veneta, Balenciega, Alexander McQueen czy Puma), szefowana przez Francois-Henri’ego Pinaulta, zabiera się do kolejnej, tym razem bardziej radykalnej zmiany. Wybrana nowa nazwa to Kering, z języka bretońskiego, gdzie ker oznacza dom. „Teraz, gdy grupa jest coraz bardziej międzynarodowa, wydaje mi się niezbędne podkreślenie jej bretońskich korzeni” wyjaśnia Pinault. Końcówka nazwy czyli -ing to jednak ukłon w stronę rynków międzynarodowych, gdyż PPR jedynie 5% swoich przychodów uzyskuje w rodzinnej Francji. Kering brzmi również trochę jak angielskie caring czyli opiekować się i czuwać. Nazwa ta jest istotna także dla rynków azjatyckich, tak ważnych dla grupy; Kai Yun, będący równoznacznym słowem dla Kering tyle że po chińsku, oznacza „otwierające się niebo” i pomyślność.

Z nową nazwą będzie również nowe logo i Kering wybrało sowę, symbol mądrości. Zwierzę to według Francois-Henriego „oznacza, że mamy pomysły na przyszłość”, a to, że głowa ptaka może się obracać nawet o 270 stopni „przypomina o naszych wspaniałych możliwościach znajdowania stylów mody jutra”.

Potrzeba zmiany nazwy PPR jest chyba jednak trochę bardziej przyziemna. Wzięła się ona z potrzeby wyrzucenia z nazwy PPR dwóch ostatnich liter: R od la Redoute, dla której jest poszukiwany kupiec i P od Printemps, którego już nie posiada. Zostałoby tylko pierwsze P, pamiątka po założycielu firmy Francois Pinault, ojcu Francois-Henriego.

A trudno nazywać się po prostu P…

Zdjęcie: 20minutes.fr