Nie od dziś wiadomo, że kolekcjonować można prawie wszystko, od monet i znaczków, poprzez zasuszone motyle, wypchane zwierzęta, po najnowsze modele luksusowych samochodów i jachtów. Można zrobić wrażenie ogromem kolekcji lub jej wartością, jednak o oryginalność jest już o wiele trudniej. Gdzie zatem szukać eksponatów do zbiorów, które zaskoczą wszystkich?

Jest takie miejsce na wyspach Togo. Nazywa się Marché des Féticheurs.

Znajdziemy na nim przede wszystkim fetysze, a raczej to co antropologia nazywa fetyszami. Chodzi tu o przedmioty, wykonane głównie ze skór i kości zwierzęcych. Odprawione nad nimi rytuały sprawiają, że zamieszkują je duchy. Nie są to jednak zwyczajne figurki, jakie możemy kupić na straganach ze sztuką ludową w całej Afryce. Targowisko Fetyszy, to miejsce, gdzie sprzedaje się prawdziwe przedmioty kultu, którego sama nazwa już budzi dreszcz niepokoju u Europejczyków.

Lomé, stolica Togo, to miejsce, gdzie przez wiele dziesięcioleci handlowano niewolnikami, stąd wyruszali oni w długą drogę do zamorskich kolonii. Dziś uważa się, że jest to jedno z miejsc, gdzie animalistyczne praktyki afrykańskich szamanów spotkały się z chrześcijaństwem. Tak powstało voodoo. Choć religia ta rozwinęła się dopiero na Haiti, to jednak jej podstawy były znane już na Togo, gdzie nie brak gorliwych wyznawców kultu. Niektóre składniki jakie można kupić na Targowisku mieszane są na proszek i używane jako medykamenty, ale mogą też służyć do rzucania uroków. Generalnie nie zaleca się spożywania żadnych kupionych tam specyfików. Mieszkańcy przychodzą na Targowisko z „receptą” przepisaną przez miejscowego znachora czy szamana.

Oczywiście ze względu na spora liczbę Europejczyków, którzy w ostatnich latach pojawiają się na Togo, produkuje się też proste fetysze również dla nich, choć ich cena jest często podawana z kilkudziesięciokrotnym przebiciem.

Przed dokonaniem zakupów warto zorientować się jak wyglądają przepisy celne w krajach, przez które zamierzamy podróżować. Trzeba pamiętać, że nie wszystkie przedmioty oferowane na tym specyficznym Targowisku będziemy mogli później wywieźć z Afryki.

zjęcia:Jrwebbe, D.Schwarz