Dyrektor artystyczny Moschino, Jeremy Scott, rzadko się myli. Tak było z dodatkami z motywami fast foodów, kolekcją wózków dla Cybex oraz skrzydlatym Smartem. Tym razem jednak poszedł (chyba) za daleko.

Jego najnowsza kolekcja inspirowana receptami i lekami choć wygląda ciekawie, została uznana za niewłaściwą. Wielu uznało, że zachwala ona nadmierne stosowanie lekarstw, czego wzrost obserwuje się od kilku lat w Stanach Zjednoczonych. Randy Anderson, doradca d/s alkoholu i narkotyków stanu Minnesota rozpoczął nawet zbieranie podpisów pod petycją zakazującą sprzedaży najnowszej kolekcji Scotta. Nordstrom, internetowy potentat sprzedaży odzieży on-line, choć początkowo nie zawracał sobie głowy protestami, ostatecznie wydał oświadczenie i wycofał całą kolekcję ze sklepu. Choć jeszcze w ubiegłym miesiącu Scott w wywiadzie dla Yahoo zapewniał że “jedynym narkotykiem dla mnie jest moda. To właśnie ona pcha mnie do działania i radość z niej chcę przekazać innym”, to teraz będzie musiał znaleźć inny sposób, by to pokazać.