Od 1940 roku Pablo Picasso był regularnym gościem paryskiego Luwru, gdzie bardzo uważnie studiował obrazy Eugena Delacroix. Jego szczególną uwagę przyciągnęły “Kobiety z Algieru” i 15 lat później hiszpański mistrz pędzla namalował własną wersję tego dzieła, jak to w jego przypadku można się spodziewać, dość luźno wzorowaną na oryginale. To kobiety siedzące na trawie w tak powykręcanych pozach, by zarówno ich przód jak i tył były widoczne dla oglądającego.

11 maja w nowojorskiej filii domu aukcyjnego Christie’s będą one wykręcać portfele licytującym bowiem, według oczekiwań, mogą stać się najdroższym obrazem świata, a jego cena ma bardzo realną szansę osiągnąć nawet 140 milionow dolarów. Jeden ze nowojorskich specjalistów wyjaśnia: “istnieje bardzo poważny trend, zarówno wśród nowych jak i starych graczy na rynku sztuki, by coraz częściej i więcej inwestować w pewne nazwiska. Nie wiem, kiedy to się skończy, ale nie sądzę, że stanie się to szybko”. I dodaje “Kupujący z Dalekiego Wschodu, Zatoki Perskiej i Europy będą ustawiać się w kolejce”.