W marcu przyszłego roku przekonamy się, że jest tylko jeden król.

To król Wyspy Czaszki.

King Kong. I choć wygląda przerażająco i sieje znieszczenie, to jednak w porównaniu z pozostałymi potworami zamieszkującymi wyspę, jest stworzeniem nie tylko łagodnym ale i podatnym na wdzięki Brie Larson. To ma przypominać oryginalne obrazy z 1933 i 1976 roku, w których to ogromna małpa nie tylko zakochiwała się w pięknej blondynce ( w tej roli Fay Wray i Jessica Lange) ale porywała ją i wpinala na Empire State Building.
Czy King Konga zobaczymy i tym razem na dachach Nowego Jorku jeszcze nie wiemy, ale w filmie w reżyserii Jordan Vogt-Roberts’a wystąpili Tom Hiddlestone, Samuel L. JacksonJohn Goodman i John C. Reilly.