Jeszcze niedawno na zadawane przez dzieci pytanie, co wisi na ścianie i świeci, należało odpowiedzieć, że to pająk ze złotym zębem. Teraz wypada udzielić innej odpowiedzi: lampka nocna marki ferm LIVING.

Ferm LIVING to dzieło Trine Andersen, duńskiej twórczyni sztuki użytkowej. Marka powstała w 2005 roku dzięki… małemu ptaszkowi, który przysiadł na moment na gałęzi, zainspirował swoim widokiem obecną właścicielkę i odfrunął. Idea założenia firmy dostarczającej na rynek wysokiej klasy elementy użytkowe, na których miło zawiesić oko, pozostała na szczęście w głowie Trine. Podobnie jak zamiłowanie do tworzenia przedmiotów przeznaczonych dla dzieci.

Lampki nocne to tylko niewielka, ale wyjątkowo atrakcyjna część bogatej oferty ferm LIVING. Wszystkie modele z kolekcji wykonano z dębu wędzonego, w dość ciemnym odcieniu brązu. Na ścianie można zawiesić jelonka, chmurkę, autobus lub domek. Każda lampka, zaopatrzona w maksymalnie 25 watową żarówkę, dostarczy przyjemnego, rozproszonego światła w ciepłym odcieniu. W pokoju od razu zrobi się przytulnie.

Dla ciekawych: słówkiem ferm babcia Trine Andersen określała wszystko, co wykonane zostało bardzo dobrze, zręcznymi palcami. Te piękne, ekskluzywne lampki w pełni zasługują na ów przedrostek. Wszystkie modele mają europejski certyfikat bezpieczeństwa CE. Każda lampka kosztuje 265 zł.