Marzy ci się w domu latający dywan? Nie ma rzeczy niemożliwych, produkt o takiej nazwie ma w ofercie hiszpański producent Nanimarquina. Niestety nie jest to dywan o możliwościach tego z „Księgi tysiąca i jednej baśni”, bo z dywanem króla Persji łączy go tylko kształt. Może być jednak bardzo ciekawym elementem wystroju pomieszczenia.

Flying Carpet zaprojektowany został w 2006 roku przez duet Ana Mir i Emili Padros. Pochodząca z Barcelony firma, która posiada certyfikat KALEEN świadczący o niezatrudnianiu dzieci, przyzwyczaiła klientów do wysokiej jakości materiałów, produkując u źródeł w krajach Bliskiego Wschodu, Indiach czy Maroko. Podobnie jest w tym przypadku, a dywan został wykonany ręcznie z nowozelandzkiej wełny. Występuje w dwóch wielkościach i kilku wariantach kolorystycznych, które dostosują się do klimatu pomieszczenia, w którym zostanie umieszczony – szarym, czerwonym i zielonym. Ten ostatni sprawia wrażenie, jakbyśmy mieli pod sobą mini polanę z pagórkami.

Tym, co właściwie wyróżnia produkt Nanimarquina jest nie tylko dbałość o najwyższą jakość, ale przede wszystkim niecodzienny kształt. Myśląc o dywanie przed oczami mamy coś płaskiego leżącego na podłodze, ale nie w tym przypadku. Latający Dywan charakteryzuje się specjalnie wyprofilowaną powierzchnią, na której można się oprzeć. Każdy z rogów dywanu (pokrytych filcem) można podnieść za pomocą specjalnych podkładek. Dzięki temu, żeby wygodnie rozsiąść się przed telewizorem lub zatopić się w lekturze książki nie potrzeba już wygodniej sofy. Ta przyjemność ma jednak swoją cenę – konkretniej mówiąc kosztuje nieco ponad 4200 złotych.