Kilka tysięcy kilometrów przepłynęła w częściach latarnia morska, którą teraz można podziwiać na wyspie Amedee. Wyznacza ona statkom szlak naturalnego przejścia przez rafę koralową, który prowadzi do stolicy Nowej Kaledonii, Numei.

Latarnia została zaprojektowana w 1862 roku w Paryżu na prośbę ówczesnego komendanta Nowej Kaledonii. Miała ona wskazywać bezpieczną drogę do Numei, co było o tyle ważne, że wyspy zostały wybrane jako nowe miejsce odsiadywania wyroku dla francuskich więźniów.

Przez pierwsze dwa lata latarnia stała w Paryżu i była jedną z najbardziej niecodziennych atrakcji turystycznych tego miasta. W 1865 roku świeciła już jednak na malutkiej wysepce Amedee, stanowiącej część Nowej Kaledonii, czyli terytorium zamorskiego Francji na Oceanie Spokojnym. Ważącą 388 ton latarnię przetransportowano tam w 1200 skrzyniach. Pierwsze jej uruchomienie, po dziesięciu miesiącach składania, przypadło na 15 listopada, czyli w dzień cesarzowej Eugenii, żony Napoleona Bonaparte.

Metalowa konstrukcja jest wysoka na 56 metrów, co sprawia, że jest jedną z najwyższych tego typu latarni na świecie. Żeby dostać się na sam szczyt, należy pokonać 247 schodków. Co ciekawe, bliźniaczą konstrukcję można podziwiać nieco bliżej naszego kraju – 30 kilometrów od francuskiej wyspy Brehat znajduje się bardzo podobna latarnia, która została stworzona kilka lat później przez tych samych konstruktorów, co ta z wyspy Amadee.

Po tylu latach funkcjonowania latarnia jest już nie tylko niezwykle pożyteczna dla kapitanów statków, ale stała się także jedną z głównych atrakcji i charakterystycznych miejsc na terenie Nowej Kaledonii. Bliskość drugiej co do długości na świecie pięknej rafy koralowej tylko potęguje jej wyjątkowość.