Planując wakacyjny wyjazd wybieramy kraj i miasto a następnie rozpoczynamy  gorączkowe poszukiwanie noclegu. Kolejność uzasadniona i rozważna, ale w przypadku tego chilijskiego hotelu wszelkie zasady zostają porzucone na rzecz innych kryteriów. Turyści wybierają się do rezerwatu Huilo-Huilo na południu Chile myśląc o wypoczynku w spektakularnym Montaña Mágica, dopiero potem przychodzi czas na planowanie listy atrakcji.

Egzotyka, natura, magia – trzy elementy odpowiedzialne są za popularność obiektu zbudowanego z drewna i kamienia, który w leśnej scenerii wtapia się w przyrodę, zupełnie jak kameleon przybierający kolory otoczenia. Spojrzenie z odległości daje iluzję góry obrośniętej roślinnością i tylko okna zdradzają obecność człowieka. Tak olbrzymia jedność architektury z otoczeniem jest rzadkością, godną podziwu i szacunku, dla której warto pokonać wiele kilometrów i wydać 250-400 dolarów za dobę. O rezerwacji trzeba pomyśleć z wyprzedzeniem, załatwienie pokoju od ręki graniczy z cudem.

Budynek na kształt wulkanu, zalewany jest od góry strugami wody odbijającej się o ściany porośnięte mchem. Dzięki temu goście mają darmowy i relaksacyjny koncert muzyczny w orkiestrze szumu wody, szelestu liści okolicznych drzew i śpiewu ptaków.

Aby znaleźć się w środku architektonicznego wybryku należy wspiąć się po drewnianym moście. Zadanie pozornie trudne, można wykonać w mig. Kameralny klimat zapewnia dziewięć pokoi nazwanych od gatunków lokalnego ptactwa. Urządzone są w stylu górskim, z dominacją drewna i naturalnych materiałów. Ewentualnych zainteresowanych wyprawą do Magicznej Góry uprzedzamy, im wyższy poziom tym piękniejsze widoki lecz automatycznie mniejszy metraż pomieszczeń.

Łasuchy zaspokoją swoje pragnienia w hotelowej restauracji. Miłośnicy przyrody mają ją na wyciągnięcie ręki – podziwianie wulkanów i wycieczki piesze nad kaczy staw. Entuzjaści adrenaliny mogą zjechać najdłuższą w Ameryce Południowej kolejką tyrolską. Amatorów nieco spokojniejszych sportów zadowoli mini pole golfowe. Wokół obiektu jest jeszcze stadnina koni oraz wulkan Mocho Choshuenco dobry dla narciarzy i uprawnia snowboardingu. To nie koniec. Po dziennych wojażach można wskoczyć do gorących źródeł znajdujących się w okolicy lub wybrać się do hotelowego basenu, SPA lub jacuzzi wyrzeźbionego w pniu drzewa.

To ile dni pozostało do urlopu?:)