Już wiemy, że w Dubaju jest wszystko, a jeśli nawet tego (jeszcze) nie ma, to jest albo w budowie albo w planach. Louvre- jest. Najwyższy budynek świata-stoi. Podniebny kort tenisowy? Gotów. Podwodny hotel? Proszę bardzo.
Teraz jednak szejkowie sięgają gwiazd, a dokladniej rzecz ujmując- planet. Rząd Emiratów Arabskich zatrudnił właśnie duńskiego architekta, Bjarke Ingels’a, do zaprojektowania największego na świecie miasteczka bedącego symulacją życia na Marsie.
Mars Science City zapewni realistyczne poczucie przebywania na Czerwonej Planecie i będzie liczył kilka półkolistych budowli, włączając w to miejsce dla załogi, która zamieszka w nim na rok. Dodatkowo pomieści kilka laboratoriów naukowych, mających zajmować się problemem produkcji, w warunkach marsjańskich, żywności, wody i energii. Poza tym w Marsjańskim Miasteczku znajdzie się muzeum upamiętniające najważniejsze dokonania człowieka w przestrzeni kosmicznej.
Projektanci i budowniczowie mają posłużyć się zaawansowaną technologią druku w 3D do zbudowania murów, używając do tego piasku z pustyni. Projekt ma kosztować 140 milionów dolarów i zajmować powierzchnię 176 500 metrów kwadratowych .