„Frankenstein czyli współczesny Prometeusz”, autorstwa Mary Shelley, ukazał się dokładnie 100 lat temu. Niektórzy badacze uważają go za pierwszą powieść science-fiction, większość- za jeden z lepszych horrorów. Powieść doczekała się wielu adaptacji filmowych, z ktorych pierwsza straszyła (bezdźwięcznie) z ekranów już w 1910 roku, a 84 lata później za kamerę chwycił sam Kenneth Branagh.
Coż jednak wiadomo o samej twórczyni? Powieść napisała żona angielskiego poety romantycznego, Percy’ego Shelley’a, zainspirowana odkryciami naukowymi epoki. Koncepcja książki zrodziła się w willi nad Jeziorem Genewskim w czerwcu 1816  roku podczas spotkania z lordem Byronem i Johnem Polidori (późniejszym twórcą postaci wampira w literaturze). Towarzystwo podczas wyjątkowo deszczowego lata raczyło się opowieściami grozy i postanowiło dla zabawy napisać własne opowiadania w tym gatunku. Praca nad Frankensteinem zabrała Mary dwa lata a w tworzeniu atmosfery książki z pewnością pomogło niełatwe życie (wyklęty przez towarzystwo związek z początkowo żonatym Shelleyem, śmierć kilkorga dzieci). Dzięki temu powstał jeden z najbardziej nieszczęśliwych potworów w historii literatury, Monstrum i jego szalony twórca, Victor.
Właśnie o tym opowiada film „Mary Shelley” wyreżyserowany przez sudyjskiego twórcę, Haifaa Al-Mansoura, w którym wystąpiła m.in. Elle Fanning („Czarownica”) i Douglas Booth („Twój Vincent”).
Film zadebiutuje w kinach amerykańskich pod koniec maja.