Pablo Neruda, a właściwie Ricardo Eliecer Neftalí Reyes Besualto był chilijskim poetą i laureatem Nagrody Nobla w 1971 roku. Mimo że od jego śmierci minęło już 41 lat do dziś uważany jest za jednego z najwybitniejszych i najbardziej wpływowych twórców XX wieku.

Neruda miał trzy domy i trzy żony. Uwielbiał kobiety i morze, czego nie da się nie zauważyć wchodząc do „La Chascony”, jednego z jego domów, wybudowanego specjalnie po to by mógł się potajemnie spotykać z kochanką Matyldą Urrutia. To właśnie na jej cześć budynek został nazwany „La Chascona” co oznacza „potargana”. Tak bowiem wyglądała Matylda – miała bujne, kręcone i wiecznie potargane, rude włosy. „La Chascona” powstała w Santiago de Chile, w 1953 roku, a jej wnętrza wyglądają jak wnętrze statku. Neruda tak bardzo kochał morze, że każdy najdrobniejszy gadżet znajdujący się w jego domu nawiązywał do morskich klimatów. Wąskie, małe pokoje niczym kajuty, nisko zawieszone sufity, drzwi przez które trzeba się przeciskać, kręcone schody – tak wyglądają korytarze prowadzące do sypialni i jadalni. To jeszcze nie wszystko. Przy sypialni mamy taras, którego podłoga specjalnie została zaprojektowana z wszelkimi nierównościami, by Neruda każdego dnia rano wychodząc zaczerpnąć świeżego powietrza czuł się jak marynarz na statku wyglądający horyzontu.

A za horyzontem? Bajeczny ogród z labiryntami i strumieniami wpadającymi do oczek wodnych oraz latarnia morska, w której znajduje się pokój gościnny. „La Chascona” to projekt i pomysł Nerudy, każdy kąt, każdy drobiazg był starannie przemyślany, podobnie jak jego autorskie dzieła. Widać artyście nie brakło wyobraźni nie tylko w dziedzinie literatury.

zdjęcia: fundationneruda