Tak nazywają to miejsce okoliczni mieszkańcy.

Ponad 100 pustych domów zbudowanych w mieście Beihai (Region Autonomiczny Kuangsi-Czuang) dla nowo powstającej klasy średniej w Chinach wciąż stoi pustych. Chińczycy, którym prawo zabrania inwestować poza granicami kraju, są zachęcani, by wydawać świeżo zarobione fortuny na wille w swoim pięknym kraju.

Jednak pomysłodawcy tego oraz wielu innych miast tego rodzaju – wybudowanych od podstaw z drogami, kinami, centrami handlowymi i parkami zapomnieli, że nie wystarczy sam dom, ale że liczy się miejsce. Miasta budowane są na całkowitym pustkowiu, w oddaleniu od centrów ekonomicznych kraju, do tego kosztują 3 miliony juanów (około 400 tysięcy euro) przez co chińscy robotnicy, przemieszczeni z jednego końca kraju w drugi, aby je zbudować, a zarabiający zaledwie 1,5 euro na dzień, mogą jedynie o nich pomarzyć a Ci, którzy mogą sobie na nie pozwolić, wolą szukać czegoś bliżej Szanghaju, Hongkongu czy Pekinu.

Beihai zostało wybudowane ponad 6 lat temu i niedługo drożej wyniesie remont domu niż sam zakup.

zdjęcia: vancouverdesi