Ari Mandel, 31 ortodoksyjny Żyd, postanowił wykazać się niezwykłą przedsiębiorczością. Mandel bowiem wystawił na eBayu swoje przyszłe miejsce w niebie. Ba, nie tylko wystawił, ale do tego całkiem nieźle szła mu licytacja, póki serwis nie skreślił jej z listy.

Reklamując swój „towar”, napisał „odrobina w olam habbah (niebo w jidisz)” i zyskał sporo entuzjastow i licytujących. Jeden z nich zaoferował mu niemal 100 tysięcy dolarów i właśnie to przyciągnęło uwagę administratorów serwisu, którzy zamknęli aukcję, przez co nikt teraz nie może kupić biletu w jedną stronę do Królestwa Niebieskiego, z gwarantowanym all-inclusive.

Oprócz wygranej nabywca mógł liczyć na deklarację podpisaną przez Mandela, że wiódł do tej pory bogobojne życie, był w 98% weganem i nigdy nie czcił innych bogów, a także obietnicę że powstrzyma się od jakiejkowiek formy grzechu, aby nie stracić (sprzedanego) niebiańskiego miejsca.