Są takie wynalazki, które natychmiast podbijają świat i przynoszą wielomilionowe zyski ich twórcom.

Są też takie, które przydają się bardzo wąskiej grupie zapaleńców, podczas gdy inni uważają je za “głupie”. Samsung Galaxy Surfboard należy do tej ostatniej grupy. To wydawałoby się, zwykła deska do surfingu, ale z “sercem Samsunga”. Zainstalowany w niej smartphone, doskonale wtapiający się w powierzchnię sportowego urządzenia pozwala czytać tweety np. o wielkości i sile nadchodzącej fali, by odpowiednio ją “podejść”.

W reklamie, w której wystąpił zawodowy surfer, Gabriel Medina, młody adept mknięcia po falach otrzymuje wiadomości od trenera, który może zdalnie skorygować błędy bądź dodać odwagi zawodnikowi.
Sam Samsung Galaxy Surfboard jest ładną deską, która jednak nie wyróżnia się niczym szczególnym, poza, rzecz jasna, opisaną użytecznością. To jednak sprawi, że firmy oferujące możliwość wkomponowania smartphonów w sprzęt sportowy, będą musiały tworzyć telefony dużo bardziej odporne na upadki, zadrapania i zalania.
Na razie Samsung nie podał ani ceny ani informacji kiedy i czy Samsung Galaxy Surfboard znajdzie się w sprzedaży.