Każdy smakosz przyzna, że niektóre gatunki kawy są nieporównywalnie smaczniejsze od innych. Inne wyróżniają się szczególnie wysoką ceną.

Tajska Black Ivory Coffee spełnia oba te warunki: ma wyjątkowy smak a do tego jest uznawana za najdroższą na świecie. Aby móc delektować się zaledwie jedną filiżanką tego aromatycznego napoju trzeba zapłacić 50 dolarów a cały kilogram ziaren kosztuje 1100 dolarów. Ta wysoka cena wydaje się jeszcze bardziej zadziwiająca, kiedy pozna się sposób wytwarzania Black Ivory. Kawa powstaje w ośrodku dla słoni Chiang Rai, ponieważ te ogromne zwierzęta są niezbędnym elementem produkcji. Ziarna kawy przechodzą przez ich układ pokarmowy, po czym te, które nie zostały strawione, są wyjmowane z odchodów, dokładnie oczyszczane i wysuszone na słońcu. W ten sposób ziarna zostają pozbawione goryczki, zyskując delikatny aromat. Taki sposób obróbki ziaren może wydawać się dość kontrowersyjny, ale wszyscy, którzy mieli okazję skosztować tego naparu przyznają, że w czasie picia zupełnie zapomina się, w jaki sposób kawa powstała. Liczy się tylko jej wyjątkowy smak, z którym nie mogą równać się smaki żadnych innych gatunków.

Wysoka cena Black Ivory wynika głównie z małej wydajności produkcji. Aby uzyskać kilogram kawy, słoń musi zjeść wcześniej aż 33 kilogramy ziaren, a do produkcji jednego kilograma jest niezbędnych 10 000 ziaren. Wydobywanie niestrawionych ziaren z odchodów również nie należy do przyjemnych procesów, jednak zyski czerpane ze sprzedaży kawy skutecznie rekompensują te niedogodności. Ciekawostką jest fakt, że 8% dochodów ze sprzedaży jest przeznaczane na wspieranie działań Fundacji GTAEF, której zapewnia lekarzy i pomoc medyczną dla słoni. Żaden słoń nie cierpi przy „produkcji” kawy, żaden nie jest zmuszany do konsumpcji ziaren i nie istnieje niebezpieczeństwo uzależnienia od kofeiny.

Fiiżaneczkę?

Zdjęcia: Rams