Brytyjska firma Diageo nie może się poszczycić wielowiekową tradycją, nie jest również powszechnie znana wśród miłośników napojów wysokoprocentowych. Polityka firmy jest zupełnie inna. Zbiera ona w swoim portfolio marki, które są powszechnie znane i zarządza nimi tak, by wygenerować możliwie najwyższe zyski. Diageo powstała w 1997 roku, do tej pory udało jej się kupić prawa do takich marek jak whisky Johnny Walker, piwo Guinness, likier Bayley’s czy wódka Smirnoff. Trudno wyobrazić sobie lepszy zestaw, zwłaszcza że towarzyszą mu również znane marki ginu, tequili, rumu czy brandy.

Do Diageo należy również szkocka gorzelnia Brora, założona w 1819 roku. Poczatkowo nazywała się ona Clynelish, ale w latach 60-tych zmieniono nazwę, zastepując trudne do wymówienia słowo, nazwą miejscowości w której mieściła. Sama destylarnia została zamknięta w latych 80-tych, a więc na długo przed powstaniem Diageo, jednak firmie tej udało się wykupić zapasy wyprodukowanej przez nią whisky. Nie wiadomo dokładnie jakie są to zapasy, ponieważ firma traktuje tę informację jako tajemnicę handlową.

W lutym tego roku podjęto decyzję o sprzedaży 160 butelek 40-letniej single malt. Każda z nich ma pojemność 700 ml. Szybko okazało się, że to najdroższy trunek z katalogu światowego potentata. Za jedną butelkę takiej whisky trzeba będzie zapłacić prawie 7 tysięcy funtów. Zdaniem specjalistów 40-letnia Brora ma mocny, podwędzany smak, z kojącą nutką miodu i odrobiną posmaku lukrecji i prażonych orzechów laskowych.

Tak szlachetna whisky musiała się doczekać równie wartościowej oprawy. Jest ona sprzedawana w luksusowych karafkach, zamkniętych w ręcznie wykonanych skrzynkach. Na karafce znalazł się emblemat w postaci szkockiego żbika, który był przez lata symbolem gorzelni Brora, a wcześniej herbem rodowym jej fundatora, księcia Sutherland. Korek karawki ozdobiony jest jest dużą liczbą 40, która jest oznaczeniem tej specjalnej edycji.

Premiera jubileuszowej szkockiej whisky odbędzie się 21 kwietnia.

zdjęcie: thespiritbusiness