Mija właśnie 56 lat od okładki magazynu „Time” z Marylin Monroe, kiedy to najsłynniejsza sex bomba świata wyznała, że w łóżku nosi wyłącznie Chanel Nº5. Prawdopodobnie żadne inne słowa nie przyniosły tym perfumom większej i lepszej reklamy niż te. Wygląda na to, że teraz powrócą zza grobu. Niedawne znalezisko w postaci autentycznego nagrania wywiadu Monroe z „Marie Claire” zostanie użyte w najnowszej kampanii najsłynniejszego zapachu świata. Głos blond wampa będzie połączony ze zdjęciem, zrobionym przez Eda Feingersha, na którym trzyma ona Nº 5.

Na nagraniu słychać Monroe mówiącą: „Często słyszę pytanie: ´co zakładasz do łóżka? Górę od pidżamy? Dół od pidżamy? Koszulkę nocną?` Więc odpowiadam ´Chanel nº 5, bo taka jest prawda. No i nie chcę powiedzieć że jestem naga. Ale tak jest´”.

Chanel wyemituje reklamy z Monroe jeszcze tej jesieni. Blondynka przejmie rolę ambasadora zapachu z rąk Brada Pitta, który podobno zarobił 7 milionów dolarów na współpracy z francuską marką. Ile dostanie (pośmiertnie) Monroe? Tego jeszcze nie wiadomo.