Malarstwo oraz różne inne formy sztuki graficznej otaczają nas zewsząd każdego dnia. Tak naprawdę każdy z nas może stworzyć swoje małe dzieło – czy to sięgając po kartkę papieru lub płótno, czy w formie elektronicznej – na komputerze. Coś, co dziś jest oczywiste, nie zawsze musiało jednak takim być. Musiała przecież kiedyś żyć ta osoba, która jako pierwsza wpadła na to, że można coś narysować lub namalować. Trudno oczekiwać, aby taka świadomość pojawiła się już wśród pierwszych, najstarszych przodków współczesnego człowieka. Wszelka sztuka jest bowiem pewną formą abstrakcji, a myślenie abstrakcyjne nie odgrywało od samego początku człowieka znaczącej roli. Czy możemy wskazać pierwszego malarza? A może pierwsze dzieło malarskie? Sprawdźmy!

Prehistoria

Nie ma wątpliwości, że o początkach czegoś, co możemy uznawać za sztukę malarstwa, czy rysunku, należałoby mówić, myśląc już o czasach prehistorii. Rzecz jasna nie była to sztuka taka, jaką znamy obecnie. Nie malowano po to, by przekazać uczucia i emocje. Nie malowano po to, aby osiągnąć jakieś umiejętności w tym zakresie i stworzyć coś wyjątkowego. Nie postrzegano malowania w kategoriach abstrakcyjnych, jak już wcześniej zostało to wspomniane. Rysunki na skałach i ścianach jaskiń, które możemy obecnie odnaleźć, były maksymalnie „przyziemne”, związane z życiem codziennym, oddające sceny, takie jak polowania. Występowali na nich, w bardzo uproszczonej formie, ludzie, a także zwierzęta. Nie możemy więc wskazać w tych czasach dzieła z nazwy lub nazwisk twórców, bo oczywiście nie mogło być jeszcze o takim postrzeganiu sprawy mowy. Nawet, gdyby przetrwało do czasów współczesnych nieco więcej świadectw prehistorycznej „sztuki”, to można by ją traktować bardziej jak ówczesną książkę do historii niż płótno malarskie. Były to nie tylko pierwsze przejawy działalności artystycznej, ale pierwsze próby dokumentowania wydarzeń, pierwsze sposoby zapisywania treści.

Starożytność

Podobnie, lecz oczywiście na dużo wyższym poziomie artystycznym, wyglądało to w starożytności. Chyba każdy z czytelników kojarzy przecież hieroglify egipskie i towarzyszące im obrazy. Zastanówmy się więc, czym naprawdę one były – bardziej obrazem, czy bardziej książką zapisaną przy pomocy używanych wtedy liter? Tego jednoznacznie nie da się rozstrzygnąć, a byłoby to też raczej bezcelowe, ponieważ w hieroglifach można oczywiście upatrywać obydwu tych form przekazu. Zmieniła się treść – malowano sceny abstrakcyjne, wyobrażenia bogów. Zmieniły się techniki – stały na dużo wyższym poziomie niż tysiące lat wcześniej. Nie zmieniło się jednak to, że nie istniało jakieś sformalizowane pismo i to właśnie malarstwo w starożytnym Egipcie należałoby uznać za rodzaj pisma. Bardzo rozwiniętego wizualnie i efektownego pisma. Starożytność była jednak tym pierwszym krokiem do tego, by zacząć traktować pismo i malarstwo jako coś osobnego. Powstałe obrazy zaczynały być traktowane jako coś, co ma wyglądać efektownie, ładnie. Był to element dekoracyjny.

Na tym właściwie należy skończyć rozważania o samych początkach malarstwa. Średniowiecze to bowiem narodziny tego, co potocznie kojarzy się z tą dziedziną sztuki i temat na niejeden osobny artykuł. Był to czas bardzo dynamicznego rozwoju malarstwa. To tu poznajemy pierwsze, konkretne dzieła, pierwszych twórców znanych z nazwiska – konkretne osoby. To wówczas także pomyślano o tym, że można malować na materiałach, przeznaczonych specjalnie do tego, nie tylko na przedmiotach użytkowych lub ścianach. To wówczas podjęto pierwsze kroki do rozgraniczenia malarstwa od rzemiosła, za które dotychczas było uznawane malarstwo. Sztuka straciła swój stricte użytkowy charakter i zaczęła funkcjonować również jako osobna dziedzina życia.

Artykuł został przygotowany przez firmę renesanspolska.pl specjalizującą się w sprzedaży artykułów malarskich.