11 lutego 1967 roku, dwóch radzieckich astronautów, Jurij Gagarin i Władymir Komarow, otworzyło butelkę koniaku Prieure des Couleys. Chcieli uczcić nadchodzącą misję Sojuz 1, której dowódcą został Komarow a ewentualnym zastępcą – Gagarin. Pomimo zdiagnozowanych licznych usterek technicznych statku, Rosjanin poleciał. Wiedział, że prawdopodobnie zginie, ale wolał to, niż poświęcenie życia swojego zastępcy. Rzeczywiście, podczas powrotu spadochrony maszyny zawiodły i Komarow zginął na miejscu.

Po wypadku, Gagarin, bohater narodowy ZSRR został odsunięty od lotów w przestrzeń kosmiczną, ale pracując jako pilot myśliwców zginął niecały rok później w katastrofie lotniczej.

Koniak, który obaj (oraz inni astronauci, których podpisów nie udało się zidentyfikować) podpisali, już w najbliższą sobotę znajdzie się na licytacji zatytułowanej „Soviet Space Memorabilia” (razem z kombinezonem kosmicznym dla psa). “Butelka jest smutnym wspomnieniem tragedii, która ich połączyła” mowi Viktoria Kisseleva z niemieckiego domu aukcyjnego Auctionata.

Szklana pamiątka może osiągnąć cenę 2300 euro i dla wyjaśnienia- jest pusta.

zdjęcia: auctionata