- Dobra, towary i prezenty luksusowe – SPEND IT - http://spendit.pl -

Pamiątki po Małym Cesarzu

Brytyjczycy niezwykle hucznie obeszli kilkanaście dni temu 200 rocznicę zwycięstwa pod Waterloo. Nic dziwnego. Dzięki bitwie, rozegranej 18 czerwca 1815 roku, Cesarz Francuzów, Napoleon Bonaparte [1], musiał ostatecznie pogodzić się nie tylko z porażką ale i zgodzić na zesłanie tam, skąd już nigdy nie powrócił- na Wyspę Świętej Heleny [2].

Za kilka dni okaże się, czy Mały Cesarz jest wciąż ceniony. I to dosłownie. Londyński [3] dom aukcyjny, Christie’s [4], zaoferuje bowiem kilka pamiątek po nim, w tym charakterystyczną czapkę, jaką cesarz nosił podczas bitwy pod Frydlandem (1807 rok), a którą trafiła kula z muszkietu. W 1814 roku tego, tzw “pieroga”, kupił w Dreźnie  za 10 talarów (rownowartość dzisiejszych 150 funtów) Sir Michael Shaw Steward. Po tym zakupie Bonaparte stał się niemal obsesją Sir Michael’a, który zjeździł Europę w poszupiwaniu pamiątek po cesarzu. Kupił pukiel włosia jego ulubionego konia, osobistą mapę Francji [5] i butelkę wina, którą raczył się przed bitwą pod Waterloo.

To wszystko będzie można nabyć już 9 lipca. Według specjalistów, kapelusz może osiągnąć cenę 500 000£ a portet Imperatora pędzla Roberta Lefevre, podarowany Sir Michael’owi przez matkę Bonapartego, jest wart nawet 600 000 funtów. Wino może zostać sprzedane za 20 000£, a końska sierść za 5000£.

Trzeba pamiętać, że w listopadzie ubiegłego roku identyczny kapelusz Napoleona (choć nietknięty kulą z muszkietu) został zlicytowany za 1,5 miliona funtów. Według historyków, w ciągu swej 15 letniej kariery, posiadał on 120 kapeluszy, głównie marki Poupard.

Warto przeszukać strychy. Mały Cesarz przecież przejeżdżał także przez terytorium dzisiejszej Polski 🙂