Są takie miasta, których władze nie chcą życzą sobie wysokich budynków w centrum, tysięcy metrów kwadratowych szkła i przesłaniania widoków.

Paryska Rada Miasta odrzuciła w poniedziałek projekt budowy pierwszego od ponad 40 lat nowoczesnego wieżowca, jaki miałby powstać w tym mieście.

Nazwany Tour Triangle, 180 metrowy budynek, zaproponowany w południozachodniej części miasta (okolice Porte de Versailles), miał zostać zbudowany do 2017 roku kosztem około 540 milionów euro, dając zatrudnienie 5000 ludziom.

Jedynym wieżowycem w centrum Paryża jest Tour Montparnasse, otwarty w 1973 roku, którego budowa i brzydota sprawiły, że miasto natychmiast zabroniło projektów wyższych niż 37 metrów. Pewnym kompromisem między potencjalnie zrujnowanymi widokami Miasta Świateł, a potrzebą stworzenia nowoczesnych biurowców, stała się budowa dzielnicy “La Defence”, pozostającej w pewnej odległości od centrum, lecz doskonale z nim połączonej, m.in. dzięki linii metra.

Przepisy budowlane uległy zmianie w 2010 roku, kiedy to pozwolono na konstrukcję domów mieszkalnych do 50 metrów wysokości oraz biurowców (wyłącznie w pobliżu obwodnicy) do 180 metrów.

Pierwszy projekt Tour Triangle pojawil się w 2013 roku, ale już wtedy nie pozostawiono na nim suchej nitki, zyskując poparcie brytyjskiego architekta, Normana Fostera, który powiedział: “Nie widzę powodów, dla których Paryż miałby mieć wieżowiec”. Także UNESCO przestrzegło, że tak wysoka konstrukcja zaburzy krajobraz jednego z nielicznych już miast na świecie, które udało się pozostawić w miarę nienaruszonym stanie.

Na razie projekt pozostaje na papierze, choć burmistrz, Anne Hidalgo, ogłosiła, że wyciągnie prawne konsekwencje wobec opozycjonistów którzy, według niej, nie przestrzegali zasady tajności głosowania, pokazując sobie karty i wzajemnie namawiając do odrzucenia Tour Triangle.