Któż z nas będąc dzieckiem nie lubił zabawy w czerwone twarze? Wyobraźnia dzieci nie ma granic, więc namioty powstawały wszędzie, gdzie tylko udawało się zawiesić koc lub prześcieradło: na balkonie, pod stołem, przy okiennym parapecie, między dwoma krzesłami. Ważne, żeby było się gdzie ukryć!

Dziś niewiele się zmieniło, dzieci nadal uwielbiają się chować i nadal najlepszą zabawą są indiańskie wigwamy, tyle tylko, że prześcieradła i koce poszły w odstawkę. Producenci zabawek szybko domyślili się, co lubią maluchy, więc na sklepowych półkach z łatwością znajdziemy kolorowe namioty w różnych kolorach i rozmiarach. Te wyprodukowane przez francuskią firmę Vilac, a zaprojektowane przez Nathalie Lété, to najwyższej klasy tipi o jakim może marzyć każde dziecko.

Wykonany z prawdziwej tkaniny dżinsowej i drewna jest zabawką w 100% bezpieczną, dlatego cieszy się zaufaniem wśród rodziców, a wzornictwo i kolory sprawiają, że uwielbiają go także dzieci. Takiego tipi nie powstydziłby się żaden rodowity Indianin. Choć dzieciaki lubią łobuzować, to bez obawy możemy im na to pozwolić, bo ten namiot na pewno się nie porwie, nie połamie ani nie przewróci. Najwyższej klasy materiały i precyzja wykonania sprawiły, że Vilac zapewniła sobie mocną pozycję w czołówce producentów zabawek dla dzieci. Nic dziwnego, wszak firma o tradycji sięgającej 1911 roku musiała zasłużyć sobie na miano lidera.

zdjęcia: vilac