Ile to razy podczas podróży marzyła ci się pyszna, aromatyczna kawa prosto z ekspresu? Na szczęście jest już Minipresso – jedyny taki ekspres do kawy: poręczny i podręczny, a do tego obsługiwany ręcznie.

Minipresso jest na tyle małe, że zmieści się w plecaku a nawet w niewielkiej damskiej torebce. Ma niecałe 18 cm wysokości i waży około pół kilograma. Zaparzać w nim można sypką kawę mieloną lub korzystać z kapsułek. Składa się ze zbiornika ciśnieniowego, zintegrowanej nakrętko-filiżanki i zbiornika na wodę. Aby uzyskać wymarzone espresso, wystarczy do tego ostatniego wlać wrzątek, wsypać do mniejszego pojemnika wewnętrznego porcję kawy mieszczącą się w dozowniku dołączonym do urządzenia (ok. 7,1 grama), zakręcić, odblokować półautomatyczny tłok wmontowany w kawiarkę i zacząć pompować. Po uzyskaniu ciśnienia 8 barów można liczyć na to, że z Minipresso wprost do podstawionej filiżanki wypłynie esencjonalny, aromatyczny i gorący napar z apetyczną pianką na wierzchu. Do uzyskania ristretto (czyli 15 ml kawy) trzeba nacisnąć tłok 13 razy, średniego espresso – 18 razy, espresso podwójnego – o dziesięć więcej. Pojemnik na wrzątek mieści dokładnie 66,6 ml wody. W opcji dostępna jest rownież wersja z pojemnikiem dwukrotnie większym.

Minipresso czyści się pod bieżącą wodą, nie wolno go myć w zmywarce.

Producentem najmniejszej i najlżejszej kawiarki świata jest Wacaco – firma z Hongkongu. Na rynek produkt trafi z początkiem roku 2015, ale już teraz można zamawiać go w specjalnej przedsprzedażowej ofercie – kosztuje zaledwie 39$. To o 10$ mniej, niż będzie wynosić cena rynkowa. Kto chętny, powinien złożyć zamówienie przez stronę internetową firmy. Wysyłka rozpocznie się na początku przyszłego roku.