W czasach, w których tyle czasu poświęca się na gorące debaty o zakorkowanych metropoliach i sposobach rozładowania  zatłoczonych środków komunikacji miejskiej, Rolls-Royce zaprezentował niezwykle ekstrawagancką wizję auta. To wizja, w której aż chce się być nieco mniej altruistycznym i, niczym zadowolony egoista, wsiąść do samochodu i ruszyć na ulicę krzycząc “jestem bogaty”.
Auto, opisane jako 103EX jest nowoczesne i pełne technologii i to minimum, jakie można oczekiwać od auta XXI wieku. Nowy, 6-metrowy Rolls-Royce jest elektryczny, nie emituje dwutlenku węgla, nie wymaga kierowcy (jest zupełnie autonomiczny– sam się prowadzi) i został wyposażony w sztuczną inteligencję, nazwaną Eleanor. Poza wykonywaniem poleceń otrzymywanych głosowo, Eleanor funkcjonuje nieco jak samochodowy lokaj, ucząc się nie tylko ulubionych tras swych właścicieli ale i ich innych osobistych preferencji. Zamiast przednich siedzeń w 103EX znajduje się kanapa, koła są zupełnie zakryte a dach przypomina baldachim.

Według szefów marki, auto pojawi się na drogach najwcześniej za 25 lat.