W Warszawie (jak zwykle) zadyma z okazji Święta Niepodległości, w Londynie zaś podniosła atmosfera czczenia pamięci poległych nie tylko 100 lat temu, lecz również w konfliktach toczonych współcześnie. Jednym z elementów obchodów jest wystawa, zainaugurowana wczoraj przez księcia Harry’ego, a od dziś otwarta dla publiczności w Somerset House. Zatytułowana “Wounded: The Legacy of War” jest zbiorem zdjęć wykonanych przez Bryana Adamsa (nie tylko znakomitego piosenkarza, ale także uznanego fotografa) przedstawiających młodych brytyjskich żołnierzy trwale okaleczonych w konfliktach zbrojnych w Afganistanie i Iraku. To 30 portretów, po raz pierwszy prezentowanych w Wielkiej Brytanii, będących swoistym uhonorowaniem najwyższego poświęcenia w służbie kraju.

Intymne portrety są wstrząsające i bez retuszu, a sami żołnierze nie wstydzą się swych ran. Wręcz przeciwnie- inspirują odwagą w życiu (już) cywilnym i cieszą poważaniem wśród kolegów. To dziennikarka telewizji ITN, Caroline Frogatt, wpadła na pomysł poproszenia Bryana Adamsa o sportretowanie rannych w konfliktach zbrojnych. Jak sama wyjaśnia: “Te zdjęcia mają przypominać jak brutalna jest wojna a także o tym, że każdy z nas ma obowiązek opieki nad naszymi rannymi chłopcami”, zaś Adams dodaje: “Rehabilitacja nie kończy się w szpitalu. To nieustanny proces i jestem niewymownie szczęśliwy, że niektórzy z kobiet i mężczyzn mogli dzięki tym zdjęciom podnieść własną samoocenę”.

Wystawie towarzyszy album, wydawnictwa Steidl, dochód ze sprzedaży którego przekazywany jest fundacjom charytatywnym dla żołnierzy- weteranów wojen.

Wystawa portwa do 25 stycznia.