Paryż to miasto miłości. Każdego roku przyjeżdża tutaj wiele par, by przeżyć sentymentalną podróż w głąb swojego serca spacerując uliczkami i rozkoszując się romantycznymi widokami. Podobno do Paryża najlepiej jest się wybranią jesień, kiedy kończy się sezon urlopowy, z ulic znika głośny tłum wycieczkowiczów a już na pewno warto zatrzymać się w hotelu Les Plumes.

Doskonałe miejsce zarówno na spotkania biznesowe, romantyczne wypady tylko we dwoje i magiczny sposób do przenoszenia w czasie. Decydując się na skorzystanie z jego usług możemy się spodziewać, że cofniemy się do Paryża XIX wieku. Wystrój apartamentów sprawia, że na myśl przychodzą nazwiska słynnych par: Paula Verlaine i Arthura Rimbaud, Victora Hugo i  Juliette Drouet czy George Sand i Alfreda de Musset. Stylowe dekoracje w postaci obrazów, poduszek, foteli, stolików, lampionów, zasłon, a nawet pościeli dają poczucie pobytu w domu przyjaciół lecz jednocześnie oddają romantyczną atmosferę romantyzmu sprzed ponad 100 lat. Chociaż niektórzy uważają, że historyczny styl hotelu w połączeniu z jego nowoczesnymi udogodnieniami, nie zgrywają się w idealną całość, my jesteśmy dokładnie przeciwnego zdania. W dodatku, że jest tutaj doskonały dostęp do atrakcji Paryża, kilka kroków do kulturalnych Grands Boulevards, pełnych sklepów Boulevard Haussman i nocnego życia Pigalle.

Hotel les Plumes to miejsce, w którym przeszłość i przyszłość zamiast stać naprzeciwko siebie łączą siły, aby zaproponować każdemu gościowi najlepsze ze współczesności lecz w nieco zakurzonych dekoracjach.

 zdjęcia:lesplumeshotel