Postać Napoleona od zawsze budziła spore zainteresowanie. Jego niewątpliwe i liczne sukcesy militarne pozostają przedmiotem wielu badań historycznych natomiast jego życie miłosne pobudza wyobraźnię. W 1796 roku Bonaparte oświadczył się a kilka dni później poślubił Józefinę Beauharnais, starszą od siebie o sześć lat i posiadającą już dwójkę dzieci, wdowę po francuskim arystokracie. Spotkało się z to ze sporą krytyką ze strony jego rodziny, jednak wydawał się on tym zbytnio nie przejmować. Małżeństwo przetrwało do 1810 roku a Napoleon poczuł się w obowiązku rozwieźć z Józefiną, gdyż nie mogła mu zapewnić potomka, którego on, cesarz Francuzów, pragnął ponad wszystko. Józefina pozostała jednak w myślach Napoleona do końca, legenda mówi, że ostatnie słowa wypowiedziane na łożu śmierci były właśnie o niej.

Po wielu latach od zaręczyn, pierścionek, który ofiarował Generał Bonaparte swej wybrance pójdzie pod młotek w domu aukcyjnym Orsenat, w Fontainebleau. Wbrew pozorom nie jest on wcale ani szczególnie bogaty, ani zbyt efektowny. To prosta biżuteria ozdobiona delikatnym diamentem i szafirem w kształcie gruszki, bardzo wysmakowana i elegancka. Specjaliści twierdzą, że kiedy Napoleon go kupował, był młodym generałem o niskim żołdzie, dlatego zdecydował się na jeden z prostszych, a więc i tańszych modeli. Nie oznacza to jednak, że jeden z największych taktyków świata nie darzył swojej wybranki wielkim uczuciem. Zrekompensował jej później ten skromny pierścionek wieloma innymi prezentami, wspaniałą biżuterią a w końcu koroną cesarzowej.

Organizatorzy aukcji przewidują, że pierścionek osiągnie cenę przynajmniej 12 tys. euro, choć już aktualne zainteresowanie przekracza ich oczekiwania. O tym ile dla współczesnych warta jest skromny dowód uczucia „małego cesarza” przekonamy się już 24 marca.