Jesteś fanem twórczości J.R.R. Tolkiena? Zauroczyły Cię widoki Śródziemia w Trylogii Władcy Pierścieni i Hobbicie?  Zwiedzając Nową Zelandię nie sposób nie odwiedzić Alexander Farm, znajdującej się 2 godziny jazdy samochodem od Auckland, niedaleko Matamata, gdzie istnieje prawdziwy Hobbiton, pełen uroczych, zielonych pagórków i domów niziołków, wyjęty wprost z filmowych adaptacji książek Tolkiena.

Prawie 15 lat temu, kiedy reżyser Peter Jackson, poszukując odpowiedniego otoczenia do realizacji pierwszej części trylogii, znalazł tę farmę, od razu wiedział, że idealnie oddaje ona klimat Shire i że to właśnie w tym miejscu powinien stanąć Hobbiton. Marzenie stało się rzeczywistością, lecz po zakończeniu zdjęć do „Powrotu Króla”, plan filmowy zwinięto zanim ktokolwiek zdał sobie sprawę z jego potencjalnych możliwości turystycznych. Dopiero ogromny sukces filmów i rzesze fanów pielgrzymujących do Nowej Zelandii w poszukiwaniu plenerów Shire czy Mordoru a przede wszystkim znów Peter Jackson, który zdecydował się nakręcić „Hobbita” sprawiły, że tym razem właściciele farmy postanowili wykorzystać okazję.

Trasy turystyczne wiodą przez pełną sielskiej atmosfery farmę owiec oraz oczywiście wszystkie atrakcje Shire, takie jak nory Hobbitów (jest ich dokładnie 37, różnej wielkości), młyn czy Zajazd pod Zielonym Smokiem, który od niedawna otwarty jest dla turystów, umożliwiając im odpoczynek po trudach zwiedzania. Zainteresowani przemierzają trasy z doświadczonym przewodnikiem, który w trakcie ok. 2-3 godzinnej podróży (jej długość zależy od miejsca startu) opowiada wiele ciekawostek na temat tego, jak powstawał Hobbiton i sam film. Dodatkową atrakcją, która z pewnością ucieszy najmłodszych zwiedzających, jest możliwość karmienia owiec, których hodowlą farma wciąż się zajmuje.

Warto jest zarezerwować wycieczkę kilka tygodni wcześniej, tak aby mieć pewność, że będzie ona możliwa, szczególnie teraz, kiedy rosną emocje przed drugą częścią „Hobbita”.

www.hobbitontours.com