Co powiesz na to, aby poczuć się przez chwilę jak Mick Jagger czy Evan McGregor i zjeść posiłek z żyrafami? Jak? Wystarczy odwiedzić Tamimi Giraffe Manor – niewielki hotel położony zaledwie 40 minut od lotniska od Nairobi, by przekonać się, dlaczego wielkie gwiazdy przyjeżdżają do Kenii.

To miejsce ma niezwykłą historię, sięgającą lat trzydziestych ubiegłego wieku, kiedy to budynek w którym mieści się hotel, został wzniesiony. Prawdziwą jednak sławę zdobył wiele lat później, gdy jego właścicielami stało się małżeństwo Betty i Jocka Leslie-Melville, którzy przemienili go w dom dla zagrożonych wyginięciem żyraf Rothschilda. Następny właściciel postanowił pójść krok dalej i dodatkowo otworzył w tym pięknym, zabytkowym budynku luksusowy hotel, w którym dziś można przyjechać na niezapomniane wakacje.

Tamimi Giraffe Manor ma zaledwie 10, jakże luksusowych pokoi, utrzymanych w zabytkowym stylu, mogących pomieścić do 25 osób. Ale to nie pokoje są główną atrakcją tego hotelu, lecz właśnie żyrafy, dla których Tamimi Giraffe Manor jest domem. Te przepiękne zwierzęta nie tylko budzą gości rankiem, zaglądając do okien sypialni, ale również towarzyszą im przy śniadaniu. Wtykają swoje głowy do jadalni, domagając się małego poczęstunku oraz witają za drzwiami wychodzących z budynku. Dodatkowo goście hotelu mogą odwiedzić centrum żyraf, znajdujące się na terenie hotelu i odbyć wycieczkę z przewodnikiem po ich naturalnym terytorium, rozkoszując się widokami i wypatrując innych mieszkańców tego miejsca, takich jak guźce, antylopy czy wiele gatunków ptaków zachwycających swoim głosem. Wizyta w Tamimi Giraffe Manor to także szansa, aby zaadoptować małe słoniątko w trakcie odwiedzin sierocińca dla słoni Davida Sheldricka, czy zwiedzić okoliczne muzea, jak chociażby to, poświęconego największej piewczyni Kenii i jej dzikiego życia, Karen Blixen.

www.giraffemanor.com, cena za pokój zaczyna sie od 700 dolarów za noc.