Zamożni mieszkańcy Kataru znaleźli nowy sposób na inwestowanie swoich petrodolarów. Zamiast wydawać je na (kolejne) domy, auta czy biżuterię, płacą złotem za… zwierzęta. Perfekcyjnie biały sokół, nie posiadający nawet najmniejszej domieszki innej barwy upierzenia, kosztuje tam 2 miliony dolarów.

Jak w wielu innych krajach arabskich, polowanie z sokołem stanowi część rodzinnych tradycji. Ponieważ Katar szczyci się jednym z najwyższych poziomów życia na świecie, tradycja takich polowań z weekendowych wypraw stała się pasją, celem, wreszcie- sposobem na życie.

W samym centrum Doha znajduje się Souq Waqif, targ na którym dziesiątki ptaków czeka na nowego właściciela. Kiedy go znajdą, zaczyna się okres oswajania. Sokół musi poznać pana, a przede wszystkim zapach jego ciała, by odnaleźć drogę do niego używając zmysłu węchu. Na wszelki wypadek jednak (w końcu żyjemy w XXI wieku), każdy ptak ma zainstalowany na ciele niewielki chip, dzięki czemu na komputerze czy smartphonie można śledzić jego lot, odnaleźć w przypadku zagubienia lub kradzieży.

Ceny sokołów zależą od upierzenia ptaka. Im bielszy – tym droższy; te z kilkoma czarnymi piórami kosztują 200 tysięcy dolarów a te doskonale białe wymagają wyłożenia wspomnianych 2 milionów.