Sezon na białe szaleństwo w pełni. W wielu popularnych kurortach narciarskich można podziwiać nie tylko umiejętności narciarzy, ale również ich stylowe stroje. Na stoku trzeba dobrze wyglądać, o co coraz więcej szusujących osób skrupulatnie dba. W zbudowaniu atrakcyjnego wizerunku bardzo pomocne mogą okazać się chociażby nowe narty od Chanel.

Jedna z najbardziej znanych marek odzieżowych, znana do tej pory przede wszystkim z produkcji ekskluzywnych torebek, ubrań i kosmetyków, wprowadziła do swojej oferty również sprzęt do białego szaleństwa. Został nazwany „Hors piste” i utrzymany w modnej stylistyce retro, dzięki której już na pierwszy rzut oka wyróżnia się na tle innych modeli.

Narty z logo Chanel wykonano z imitacji drewna. W niektórych modelach pokryto je jedynie warstwą trwałego lakieru, zachowując naturalną strukturę drewna, inne są natomiast dodatkowo powleczono pikowaną skórą, tak charakterystyczną dla projektów Chanel. W każdej z wersji narty stanowią znakomitą alternatywę dla wszechobecnego plastiku i krzykliwych barw, królujących do tej w akcesoriach sportowych innych producentów. Sprzęt Chanel to doskonałe potwierdzenie tezy, że nawet na stoku narciarskim można się prezentować stylowo i elegancko. Świetnie komponują się przede wszystkim z nowoczesnymi kombinezonami narciarskimi i kurtkami, najlepiej również sygnowanymi logo ze słynnymi odwróconymi literkami C. Idealnym dopełnieniem całości będą gogle i kijki, które można znaleźć w wybranych salonach marki.

Narty Chanel to wydatek rzędu 10 tys. zł. W ofercie firmy znajdziemy również ekskluzywne deski snowboardowe zaprojektowane z myślą o tych, którzy wolą inną odmianę szaleństwa na stoku.

Zdjęcia: voque.it