Krak des Chevaliers to jedna z ciekawszych budowli jakie można zobaczyć w Syrii. Wybudowana 800 lat temu, w czasach krucjat, zdobi krajobraz swoim cudownym widokiem.

Inaczej nazywana „Twierdzą Kurdów” stoi na szczycie 650-metrowego uskoku wzdłuż drogi z Antiochii do Bejrutu i Morza Śródziemnomorskiego. Zamek otoczony jest z trzech stron stromymi stokami, które spełniają funkcje obronne i utrudniają dostanie się do jego wnętrz. Czwarta strona zamku to pokaźnych rozmiarów, potężny mur, przy którym niegdyś znajdowała się fosa, dziś wygląda to jednak nieco inaczej.

Zamek został podzielony już przez średniowiecznych budowniczych na dwie części. W pierwszej znajduje się 13 wież i potężna brama główna, w drugiej zamek właściwy, w którym możemy podziwiać gotycki kościół i loggie z salą rycerską. Przez lata Krak des Chevaliers stanowił jedną z najważniejszych twierdz krzyżowców z Zakonu Szpitalników. Jak głosi historia, w 1291 roku, sułtan Bajbars z dynastii Mameluków oblężył zamek, jednak budowla okazała się nie do podbicia i trudno było się dostać za mury obronne. Po miesiącu rycerze jednak doszli do wniosku, że mimo tego iż zapasy żywności pozwalały im na przeżycie nawet kilku lat, nie będą więcej stawiać oporu. W zamian za obietnicę bezpiecznego odwrotu postanowili oddać zamek w ręce sułtana. Krak des Chevaliers opuściło ok. 200 rycerzy, a niedługo po tym zamek z budowli militarnej stał się miejscem zamieszkania ludności. To nie jest jedyna historia, którą skrywa ta monumentalna budowla, dziś nie tylko wpisana na listę obiektów UNESCO, ale znajdująca się na wykazie Dziedzictwa Zagrożonego.