Jeśli jest coś co Disney umie robić (poza doskonałymi filmami) to z pewnością jest to robienie dużych pieniędzy. Konkretnie chodzi o umiejętność takiego gospodarowania prawami do postaci z wlasnych filmów animowanych i fabularnych, że praktycznie na każdą okazję znajdziemy produkt Disney’a. Rękawica do kuchni z Lordem Vaderem? Proszę. Tshirt z INiemamocnymi? Proszę. Buty z Minnie? Proszę. Proszę. Proszę…

Isnieje jednak grupa, która dopiero niedawno zostala dostrzeżona przez szefostwo firmy. Na razie w samych produkcjach filmowych jest to raczej „rzut oka”, natomiast w produktach reklamowych zaczął się robić ruch. Chodzi o członków grup LGBT. Pierwszą „jaskółką” był Le Fou w nowej wersji „Pięknej i Bestii”. To postać, której skłonności homoseksualne zostały raczej lekko zasugerowane niż dokładnie wyrażone. Teraz marka Disney wypuściła kolekcję nazwaną “Rainbow Mickey Collection”, gdzie sympatyczna myszka z wielkimi uszami występuje w kolorach tęczy, promując kochających inaczej. Znajdziemy w niej bidon, okulary przeciwsłoneczne, tshirty, piny i portfele. Co więcej, 10% dochodow ze sprzedaży kolekcji (do 30 czerwca) zostanie przekazanych organizacji „Gay, Lesbian & Straight Education Network”, która zajmuje się prawami studentow homoseksualnych na amerykańskich uniwersytetach.

Warto zauważyć, że choć być prawdopodobnie niewiele pomoże to samym uczniom, to przełamanie tabu przez markę taką jak Disney jest znaczącym krokiem w stronę zrównania praw ludzi kochajacych nie tylko płeć przeciwną.